Psychiatria

Psychiatria to specjalizacja medyczna poświęcona diagnozie i leczeniu zaburzeń oraz chorób psychicznych. Psychiatra zajmuje się nie tylko analizą medycznego aspektu dysfunkcji, ale bada również ich uwarunkowania społeczne, rodzinne i pychologiczne. Często tylko tak holistyczne podejście do pacjenta pozwala na znalezienie rozwiązania problemu. W odróżnieniu od psychologii, psychiatria jest dyscypliną medyczną.

Przed trzema laty zmarł mój jedyny syn. Od roku nie biorę już żadnych leków na depresję, wróciłam do pracy, ale do tej pory mam problemy ze snem. Czy lek - HYPNOGEN 10mg -1/2 tabletki przed snem, może mnie uzależnić? Jakie konsekwencje może nieść zażywanie go prawie codziennie przez już ok. 15 miesięcy? (wcześniej brałam inne leki na sen). Rzadkie są noce, kiedy śpię bez wspomagania. Z reguły gdy nie zażyję leku na sen, budzę się po ok. 2 godzinach jakby wyspana i do 5-6 nad ranem nie mogę spać. Potem, następnego dnia nie jestem zdolna normalnie pracować, a pracę mam szczególnie ciężką i absorbującą.
Mam 23 lata, od jakiegoś czasu jestem dość nerwowa, mam też dolegliwości somatyczne (ból brzucha). Lekarz internista zlecił mi badania, ale zapisał też afobam (dawkę minimalną) i polecił stosować przez 2 tygodnie, obserwując dolegliwości brzucha. Obawiam się jednak brania benzodiazepin, czy to konieczne?
Mój chłopak niedawno mi się oświadczył. Bardzo go kocham. Chciałbym spędzić z nim resztę życia, ale w każdym jego zachowaniu potrafię znaleźć coś, co mnie zaboli. Bez przerwy mam o coś pretensje, ciągle mam zły humor, chodzę zdenerwowana i przygnębiona. On jest człowiekiem mało uczuciowym. Zawsze czułam się bardziej jak koleżanka niż dziewczyna. Do zaręczyn mi to nie przeszkadzało. Wiele razy z nim o tym rozmawiałam. Pomagało to na dwa dni, nie dłużej. Nie potrafię sobie już poradzić ze swoimi uczuciami, które we mnie się gotują i okropnie bolą. Najgorsze jest chyba to ze po każdej rozmowie z nim uświadamiam sobie ze moje odczucia są bezpodstawne, ale na drugi dzień zaczyna się od nowa.
Cztery lata temu rozstałam się z chłopakiem, którego bardzo kochałam. Potrzebowałam dużo czasu, by nauczyć się żyć bez niego, bardzo cierpiałam. Teraz mam nowego chłopaka, którego pokochałam i choć nie tęsknię już za dawną miłością, to zawsze, gdy go widzę, źle się czuję fizycznie, jestem zła, boli mnie głowa, wzrok mi się mąci, nogi odmawiają posłuszeństwa, ręce mi się trzęsą, mówię niewyraźnie i bez sensu. Tak działa na mnie także jego rodzina choć w mniejszym stopniu oraz wszyscy, którzy wyrządzili mi jakąś krzywdę. Potrzebuję chwili, by mi to przeszło, potem mogę normalnie rozmawiać. Chcę pozbyć się tych ataków, bo to utrudnia mi to życie.
Mam 24 lata, jestem policjantką. Często z błahego powody wpadam w atak złości - głośno krzyczę, używam słów wulgarnych, ubliżam mężowi, nieraz płaczę, chodzę po mieszkaniu, często nawet popycham męża i biję po twarzy. Taki atak najczęściej przechodzi mi albo po kilku minutach, albo po kilku godzinach. Wtedy jestem zmęczona, dociera do mnie, co zrobiłam. Boje się, że jak będę w pracy i jakiś zatrzymany mnie rozzłości to zachowam się tak jak wyżej to opisywałam. Chce iść do lekarza, ale zastanawiam się, czy to nie jest po prostu mój ciężki charakter.
Schudłam dużo i niezbyt zdrowo, myślałam że dzięki temu zwiększy się moja samoocena, ale jest gorzej... Mam napady histerii, płaczu, łatwo wpadam w złość, denerwuje się często bez powodu. Cały czas wydaje mi się, że jestem beznadziejna, nikomu niepotrzebna, bezużyteczna. Do tego nachodzą mnie ataki głodu na słodycze. Potrafię zjeść we 2 dni 0,5 kg cukierków w czekoladzie i ciastek. Najgorzej jest w weekend i to właśnie wtedy mam te ataki, bo w tygodniu uczę się i staram się o tym nie myśleć. Co mam z tym zrobić? Nie chcę w tym wieku brak psychotropów... Czy są jakieś leki ziołowe?
Schudłam dużo i niezbyt zdrowo, myślałam że dzięki temu zwiększy się moja samoocena, ale jest gorzej... Mam napady histerii, płaczu, łatwo wpadam w złość, denerwuje się często bez powodu. Cały czas wydaje mi się, że jestem beznadziejna, nikomu niepotrzebna, bezużyteczna. Do tego nachodzą mnie ataki głodu na słodycze. Potrafię zjeść we 2 dni 0,5 kg cukierków w czekoladzie i ciastek. Najgorzej jest w weekend i to właśnie wtedy mam te ataki, bo w tygodniu uczę się i staram się o tym nie myśleć. Co mam z tym zrobić? Nie chcę w tym wieku brak psychotropów... Czy są jakieś leki ziołowe?
Od siedemnastu lat cierpię na omamy słuchowe i wzrokowe oraz tzw. "echo myśli". Innych objawów nie umiem stwierdzić samodzielnie. Nigdy nie zwracałam się z tymi dolegliwościami do specjalisty. Radziłam sobie sama. Skończyłam studia, rozwijam się zawodowo. Stosowałam techniki medytacyjne, rozwijałam umiejętność długotrwałej koncentracji, starałam się myśleć pozytywnie, nie ulegać omamom, nie nadawać im znaczenia, uciekałam w pracę. Miałam dwa krótkotrwałe (jednotygodniowe) kryzysy kiedy byłam na granicy utraty kontroli nad sobą. Od kilku lat unikam jednak ludzi, nie jestem w żadnym związku, unikam mężczyzn. Myślę, że z powodu zbyt dużego tępa, które sobie narzuciłam pokonując kolejne szczeble kariery, czuję się "wypalona" i zmęczona, dopadła mnie depresja. Boję się, że sama nie dam już rady. Jednak silniejszy jest lęk przed udaniem się po poradę do lekarza - lęk przed "przyszyciem" mi metki osoby chorej psychicznie, tzn. osoby mało wiarygodnej, jako pracownik czy jako pracodawca. Boję się też, że kiedy raz sięgnę po osiągnięcia farmaceutyki, to uzależnię się od nich do końca życia. Chciałabym wiedzieć co tracę lub co ryzykuję walcząc z chorobą na własną rękę.
Witam, Cierpię na nerwicę lękową, po latach terapii trochę zaleczoną. Doraźnie przyjmuję Xanax. Urodziłam dziecko i karmię je piersią. Ostatnio mój stan się pogorszył. Czy jest jakiś lek, który mogę przyjmować w czasie laktacji? Jak długo trwa działanie Xanaksu (czy mogę ewentualnie go zażyć i karmić dziecko pół na pół - sztucznie i naturalnie?). Bardzo zależy mi na nieprzerywaniu karmienia.
Czy wszystkie antydepresanty uniemożliwiają prowadzenie samochodu?
Do kogo mam się zwrócić z takim problemem? Bo dla mnie jest to koszmar, z którym nie mogę sobie poradzić. Widzę rzeczy, których nikt inny nie zauważa, a co gorsza zawsze coś oznaczają. Dzieją się po pewnym czasie rzeczy związane z tym, co wcześniej widziałam! Jeśli chodzi o sny, to dokładnie potrafię określić wydarzenia, które zdarzą się w najbliższym miesiącu! Martwię się o swoje zdrowie psychiczne.
Podejrzewam u siebie objawy hipochondrii albo czegoś podobnego. Uwielbiam być zawsze na coś chora, mieć różnego rodzaju dolegliwości, zawsze coś sobie tak wymyślę i uroję, że mnie coś boli - raz kręgosłup, raz głowa, raz serce Proszę powiedzieć mi, czy wymagam jakiegoś leczenia u psychiatry, a jeśli tak, to gdzie mogę się udać?
Mój ojciec od kilku miesięcy zauważalnie zachowuje się dziwnie, po alkoholu jest bardzo agresywny. Dwukrotnie interweniowała policja ponieważ wszystko niszczył w domu. Za drugim razem wyszedł do miasta szukać niby jakiegoś kawalera z lat młodości mojej mamy; jest zazdrosny, śledzi mamę, mówi że ją kocha, a non stop poniża, psychiatra policyjny stwierdził depresję, myśli samobójcze, ojciec tak jak wcześniej miał zły kontakt z matką teraz ma zły kontakt też z dziećmi. W domu nie rozmawia tylko je i ćwiczy, bo twierdzi że musi nabrać masy bo musi rozliczyć pewne sprawy. Kiedyś też coś wspominał o zemście, boję się że może kogoś nawet zabić, bo nawet w stosunku do rodziny po alkoholu jest agresywny. Na wszystkich krzyczy, szturcha, szarpie za włosy, zachowuje się zupełnie inaczej niż kiedyś. Wspomnę, że ojciec przez całe życie ciężko pracował, rzadko bywał w domu. Zawsze był zadowolony z dzieci (całej czwórki), wracał do domu z uśmiechem. Teraz wszystkich obwinia, ze wszystkimi jest skłócony. Obecnie rodzina zaprzestała rodzinnych spotkań z jego powodu, bo wszyscy żyją w strachu czy znów po alkoholu czegoś nie zrobi. Na trzeźwo tez jest dziwny, nawet na twarzy, jakiś otępiały, osłupiały, nie uśmiecha się, nie patrzy na ludzi, mówi dziwne rzeczy, czasami nawet do siebie, proszę o odpowiedź jak ma się zachowywać w takiej sytuacji rodzina i jak namówić na konsultację z lekarzem?
Czy można samemu wyleczyć objawy depresji?
Ostatnio wziął znowu 10 tabletek nasennych. Powiedział, że chciał na siebie zwrócić uwagę otoczenia. Jest smutny, przygnębiony, mówi, że się boi, bo ja jestem teraz z nim w ciąży. Czy może mieć depresję? Czy konieczna jest wizyta u lekarza i branie leków? Trochę boję się przyszłości z nim, czy można go wyleczyć?
Czy depresja zawsze wiąże się z obniżeniem zdolności koncentracji i sprawności umysłowej? Moja córka od blisko roku leczy się farmakologicznie z powodu depresji i pomimo to całkiem dobrze radzi sobie z nauką (objawy, na podstawie których zdiagnozowano depresję, to utrzymujące się długotrwałe uczucie smutku, beznadziei i bezsensu życia z płaczliwością i lękiem - leczenie rozpoczęła rok temu).
Mam tatę z chorobą afektywną dwubiegunową. Kradnie pieniądze w rodzinie, a później wypiera się wszystkiego bardzo przekonywująco. Nie ma żadnego poczucia winy. Czy ta kradzież związana jest z zaburzeniami osobowości? Czy da się to jakoś leczyć?
Jak ją tylko zobaczę, to dostaję dreszczy. Co mam zrobić, żeby uodpornić się na jej obecność?
Jak sobie z tym radzić? Gdzie i do kogo się zwrócić o pomoc? Problem dotyczy bliskiej mi osoby, której bardzo chciałabym pomóc.
Bardzo bliska mi osoba codziennie przeszukuje okoliczne śmietniki i znosi do domu cuchnące resztki jedzenia, choć wcale nie jesteśmy biedni. Trwa to już od kilku lat i problem nasila się coraz bardziej. Osoba ta wszczyna awantury, gdy odpadki zostają wyrzucone i przynosi nowe. Czasami się nimi żywi, tłumacząc, że "dar Boży nie może się zmarnować" lub "opatrzność mi to zesłała". Poszukiwanie tych śmieci traktuje jak zdobycie cennego okazu do kolekcji. Zwalczanie tego osobliwego "hobby" jest bardzo przykre dla całej rodziny. Jest też częstą przyczyną zatruć pokarmowych. Co to za choroba i czy jest możliwość jej wyleczenia? Dodam, że problem dotyczy osoby po 60 roku życia.
Mam 50 lat. Moim problemem, z którym borykam się od 7 lat jest bezsenność. Miałam trudności z zasypianiem (3-4 godz.), budzeniem się kilkakrotnym w ciągu nocy, teraz z kolei budzę się zbyt wcześnie rano (3-4 rano). Następnego dnia czuję się fatalnie, w pracy mam kłopoty z koncentracją, z pamięcią, boli mnie głowa. Jak sobie poradzić z tą chorobą, bo czasem nie mam już na nic siły, a tu trzeba normalnie funkcjonować.

Diagnozowanie zaburzeń psychiatrycznych nie jest proste. Wiele schorzeń nie okazuje wyraźnych objawów lub daje o osobie znać jedynie w określonych warunkach środowiskowych. Co więcej, osoby chore często niechętnie podejmują leczenie, ponieważ są przekonane o braku problemu. W odróżnieniu od typowych chorób i urazów choroby psychiczne nierzadko modyfikują świadomość i postrzeganie otoczenia. Dlatego chory może być przekonany o tym, że nic mu nie dolega, a jego zachowania i reakcje mieszczą się w kanonie ogólnie przyjętych norm społecznych i etycznych.

Leczenie psychiatryczne może odbywać się zarówno podczas pobytu w szpitalu, w specjalistycznej klinice, np. Poradni Leczenia Uzależnień albo prywatnym gabinecie.

Do typowych chorób i zaburzeń psychicznych można zaliczyć schizofrenię, zaburzenia nastroju, parafilie, zaburzenia odżywiania (np. bulimia, anoreksja, ortoreksja), alkoholizm i zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, czyli uporczywe powtarzanie określonych zachowań lub myśli. Objawy poszczególnych chorób mogą występować ze zmienną częstotliwością – od jednorazowych epizodów, przez remisję (ustępowanie w czasie), aż po zaburzenia utrwalone.

W psychiatrii diagnostykę chorób i zaburzeń przeprowadza się w oparciu o dwa zestawienia – DSM-5 oraz ICD-10. Leczenie zdiagnozowanych chorób może odbywać się na kilka sposobów. Najczęściej stosuje się psychoterapię, niekiedy w połączeniu z farmakoterapią. Dopiero kiedy podstawowe metody leczenia okazują się niewystarczające zaleca się sięgnięcie po bardziej inwazyjne zabiegi jak terapię elektrowstrząsową, a w ostateczności psychochirurgię. Ten ostatni zabieg polega na przerwaniu połączeń między ośrodkami ośrodkowego układu nerwowego i wymaga niezwykłej precyzji możliwej dzięki metodom stereotaktycznym.