Choroby kobiece

Choroby kobiece to powszechna nazwa przypadłości układu rozrodczego oraz uciążliwych objawów ginekologicznych, które polegają na zaburzeniu delikatnej równowagi mikroflory i pH pochwy. Mogą pojawić się u kobiet bez względu na wiek i wymagają konsultacji ze specjalistą w celu znalezienia optymalnej metody leczenia. Diagnostyka chorób kobiecych jest realizowana na kilku płaszczyznach jednocześnie: jako konsultacja lekarska, badania obrazowe i farmakoterapia. Zapobieganie występowania chorób kobiecych jest w dużej mierze uzależnione od okresowych badań …

Jestem w 33. tygodniu ciąży. W 20. tygodniu zdiagnozowano u mnie łożysko nisko położone, w związku z czym miałam kolejne USG wykonane właśnie w 33. tygodniu. Łożysko się podniosło na 2,5 cm, ale jest podejrzenie naczyń przodujących. Zostałam skierowana na kolejne badania. Czytałam, że naczynia przodujące są poważnym zagrożeniem dla życia dziecka w przypadku wystąpienia naturalnego porodu i co za tym idzie, przerwaniem tych naczyń. A więc dziecko powinno przyjść na świat przez cesarskie cięcie. Czy powinnam czekać aż do 36. tygodnia na dalsze badania, czy może wykonać je na własną rękę prywatnie? Jak bardzo zagrożone jest życie i zdrowie mojego maleństwa?
Chciałam zakupić przepisane mi tabletki antykoncepcyjne Sylvie 30, okazało się, że mój lekarz pomylił się i wypisał mi tabletki Sylvie 20. Sprzedawczyni powiedziała, że są tak samo skuteczne jak Sylvie 30, z tym że mają mniejszą ilość hormonów. Czy faktycznie jest taka sama skuteczność obu rodzajów tabletek? Czy większa ilość hormonów powoduje skuteczniejsze zabezpieczenie przed niechcianą ciążą?
Mieszamy za granicą i cztery miesiące temu moja 17-letnia córka była w ciąży, w klinice dostała tabletkę wczesnoporonną, zabieg przebiegł prawidłowo. Po miesiącu dostała implant antykoncepcyjny, od tego momentu ma codzienne plamienia brązowego śluzu. Czy to są skutki uboczne po założeniu implantu czy problemy poaborcyjne?
Tydzień temu po stosunku z chłopakiem strasznie spuchła mi lewa warga sromowa, ból był niesamowity i nie mogłam nawet chodzić, po jakimś czasie opuchlizna się zmniejszyła, tylko czułam lekki dyskomfort. Na drugi dzień zobaczyłam, że mam "siniaka" na całej długości warg sromowych oraz przy ujściu od łechtaczki, kończąc na wejściu do pochwy (siny pasek). Parę dni później siniak pojawił się na okolicach bikini. Dziś zauważyłam, że siniak schodzi, ale dalej czuję dyskomfort podczas siedzenia. Czuję zgrubienie, które jest na całej długości - od łechtaczki do końca warg. Co to może być? Ból jest odczuwalny, ale o wiele mniejszy niż na początku.
Moja żona jest obecnie w 4. miesiącu ciąży, ale od 2. tygodnia ciąży miała alergie skórne i wypiła 4 opakowania Allertec Wapno Plus, tabletki musujące, 20 szt. o składzie: 2 tabletki zawierają wapń 640 mg, liść pachnotki zwyczajnej - ekstrakt 800 mg, kwercetynę 51 mg, witaminę D 5 mg. Czy te tabletki mogły niekorzystnie wpłynąć na rozwój płodu?
Zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne Daylette 20 października (pierwszy dzień miesiączki), 23 października odbyłam stosunek z partnerem z prezerwatywą, ale niestety pękła, a 24 dostałam biegunki. Wieczorem o 18 wzięłam tabletkę, a o 20:30 musiałam znowu iść do toalety. Od 3 dni trzyma mnie ta biegunka i gdy biorę tabletkę, to mijają 2 godziny i muszę iść do toalety. Czy jest możliwość, żebym zaszła w ciążę?
W badaniu cytologicznym rok temu wykryto u mnie ostry stan zapalny (nadżerkę), lekarz przepisał mi globulki Mucovagin, miesiąc temu miałam kolejną cytologię. Dzisiaj odebrałam wyniki i wyszedł kolejny ostry stan zapalny II stopnia. Lekarz powiedział, że II stopień to nie powód do zmartwienia. Powiedział też, że zrobimy zabieg, ale słyszałam i czytałam, że to się robi tylko kobietom, które nie rodziły, ponieważ pozostaje blizna i może zostać rozerwana przy porodzie (ale nie musi), boję się konsekwencji. Mam 19 lat i martwię się, że po zabiegu będę miała problem z zajściem w ciążę. Mam się czym martwić? Czy można funkcjonować bez potrzeby robienia zabiegu?
Borykam się z ciągłym problemem związanym z antykoncepcją. Mam 22 lata i od 4 lat stosowałam różne metody antykoncepcji hormonalnej, takie jak NuvaRing, plastry i tabletki. Na każdą z nich jestem uczulona i bez przerwy mam zapalenie pochwy. Lekarz stwierdził, że nie mogę korzystać z antykoncepcji i muszę urodzić pierwsze dziecko.
W poprzednim tygodniu byłam u ginekologa - po raz pierwszy z powodu braku miesiączki (spóźnia mi się miesiąc). Przepisał mi Luteinę i tabletki antykoncepcyjne. Czy tabletki mam zacząć brać od tej wywołanej miesiączki, czy od następnej?
Mam 29 lat i staramy się bezskutecznie z mężem o pierwsze dziecko od roku. Wszystkie wyniki oboje mamy w porządku, chociaż przy badaniach hormonalnych w 4. dniu cyklu wyszło, że mam za niski estrogen (w normie, ale ledwo). Ginekolog zalecił mi branie Estrofemu od 5. do 9. d.c. W zeszłym miesiącu miałam pierwszy cykl z Estrofemem (wakacje w Turcji) i od dnia przewidywanej owulacji miałam bardzo mocne plamienie (momentami krwawienie) przez prawie tydzień. Lekarz powiedział mi, że to w związku ze zmianą klimatu. Jednak w tym miesiącu jestem w momencie okołoowulacyjnym (pozytywny test owulacyjny 3 dni temu) i dziś zauważyłam brązowe plamki na bieliźnie, do tego lekko boli mnie jajnik. Dodam, że nigdy nie miałam takich objawów w czasie owulacji. Czy to są normalne objawy?
Od kilku lat ze względu na hiperprolaktynemię czynnościową przyjmowałam Bromergon w dawce 1 tabl. dziennie, a w ostatnim czasie 1/2 tabl. dziennie. Ponieważ prolaktyna się unormowała, lekarz zalecił zakończenie leczenia. Teraz po kilku dniach odczuwam bóle piersi, a raczej samych brodawek. Nigdy coś takiego mi się nie zdarzało. Czy to wynik odstawienia leku? Czy może powinien był być odstawiany stopniowo, a nie nagle? Czy mogą się w związku z tym pojawić teraz jakieś problemy z cyklem, np. okres nie pojawi się w przewidzianym terminie lub w piersiach pojawią się jakieś zmiany (torbiele, włókniaki)?
Piszę w imieniu mojej dziewczyny. Otóż od roku przyjmuje tabletki hormonalne Atywia, dodatkowo zabezpieczamy się prezerwatywą, jeżeli stosunek ma być do końca. Tabletki przyjmowane są regularnie, wszystko według instrukcji. Zwracamy również uwagę na wszystkie leki, czy nie mają wpływu na antykoncepcję. Od kilku miesięcy moja dziewczyna ma problemy z pęcherzem - ani ginekolog, ani urolog nie pomogli, nie pomogły także przepisywane przez nich leki. Do tego dochodzą także nudności, które raz na jakiś czas dają o sobie znać, tak jak np. teraz, podczas 7-dniowej przerwy. Wystąpiło normalne krwawienie, 3 tygodnie temu również było normalne krwawienie. Czy możliwa jest ciąża? Moim zdaniem wszystkie problemy z pęcherzem czy z nudnościami są za sprawą tabletek i radzę mojej dziewczynie odstawienie ich.
Biorę regularnie tabletki antykoncepcyjne Atywia, po 21 dniach należy zrobić 7-dniową przerwę. Czy przerwę mogę rozpocząć wcześniej, np. po 19 lub 20 dniach, czy może to zaburzyć ochronę przed ciążą?
Ginekolog przepisał mi Macmiror complex 500 na nadżerkę. Poinformował mnie, że muszę wykorzystać 12 globulek i że mogę normalnie współżyć, jak i podczas stosowania starać się z mężem o dziecko. Tylko na ulotce jest wyraźnie napisane, że zaleca się wstrzemięźliwość. Czy w takim razie możemy planować ciążę?
Mam 44 lata, przebyłam trzy ciąże i trzy porody zakończone zdrowo narodzonymi dziećmi. Nie leczyłam się na żadne schorzenia ginekologiczne. Obecnie od kilku lat krwawię podczas stosunku i kilka dni po nim. Badanie cytologiczne nie wykazało komórek rakowych, tylko stan zapalny. Badanie USG-TV: trzon macicy o niejednorodnej echostrukturze, endometrium cienkie, przydatków nie uwidoczniono. Przeszłam dwa badania ginekologiczne i nikt nie widzi nic złego. Biorę tabletki antykoncepcyjne - wcześniej Sylvie 20, a teraz Sylvie 30. Nie wiem, jak poradzić sobie z tym krwawieniem. Stosunki są delikatne, ale i tak przynoszą duży dyskomfort. Czasem krwawienia są skąpe, a czasem duże, nie wiem, co mam robić.
Czy na zwykłym badaniu USG jamy brzusznej (przy dolegliwościach bólowych brzucha) można nie wykryć 4-5-miesięcznej ciąży?
Jakiś czas temu miałam robioną tomografię komputerową głowy. Niestety osoba, która przyprowadziła mnie do pokoju, w którym stało urządzenie, poleciła mi tylko, abym się położyła (nie dostałam nawet informacji, abym nie ruszała głową). Nie dostałam również fartucha ochronnego. Czy taki fartuch powinnam mieć założony? Dodam, że nie jestem w ciąży.
Leczyłam się 4 lata temu w związku ze zbyt wysoką prolaktyną. Ponieważ zaczęliśmy starania z mężem o dziecko, powtórzyłam sobie badania, niestety prolaktyna wyszła 40 (przy normie do 23). Ginekolog, do którego poszłam, nie brał pod uwagę tego badania i kazał przyjechać do szpitala na pobranie krwi, następnie powiedział, że wyniki mam dobre - prolaktyna 250 przy normie 400. Jak to możliwe, że w jednym badaniu prolaktyna jest znacznie przekroczona, a w innym jest w normie? Odczuwam skutki zbyt wysokiej prolaktyny, tj. wyciek z sutków, plamienia przedmiesiączkowe, dlatego też udałam się do innego lekarza, który nie wahał się i zaczęliśmy leczenie Bromergonem. Nie wiem, co mam o tym myśleć.
Czy możliwe jest, aby w posiewie z szyjki macicy wykryto bakterie Enterococcus Faecalis (wzrost obfity), podczas gdy biocenoza pochwy i cytologia są bez zastrzeżeń oraz brak jakichkolwiek objawów zewnętrznych (świąd, upławy)? Wynik jest dla mnie mocno zaskakujący, gdyż nie mam żadnych objawów zakażenia, a badania zrobiłam profilaktycznie w celu podejścia do wykonania zabiegu drożności jajowodów. Możliwe jest, że mogła zajść jakaś pomyłka w wyniku posiewu? Dodatkowo chciałabym spytać jakie badanie (posiew moczu czy nasienia) powinien wykonać partner, aby zbadać obecność tej bakterii u siebie?
Nie miałam wcześniej partnerów seksualnych, a mój chłopak miał kilka partnerek, w tym przygodne oraz seks bez zabezpieczenia, poprosiłam go o zrobienie badań. Wykonał test na HIV, WZW B oraz C i kiłę. Wyniki wyszły negatywne. Czy te badania wystarczą, czy powinien zbadać się na coś jeszcze?
Podczas wizyty miałam robione USG dopochwowe. Ginekolog powiedziała, że pod względem ginekologicznym wszystko jest idealnie i że moje jajniki mają budowę pęcherzykowatą. Zapytałam, czy to źle, a ona zapytała mnie, czy przed rozpoczęciem antykoncepcji miałam regularny okres. Powiedziałam, że w miarę tak, nigdy nie było dużych przerw czy zaniku. Powiedziała, że w takim razie wszystko jest dobrze, bo pęcherzykowate jajniki charakteryzują się tym, że mogą powodować nieregularny okres albo i nie. W internecie znalazłam informację, że takie jajniki oznaczają PCOS. Jaka jest prawda? Komu wierzyć?