Zdrowie dziecka

Zdrowie dziecka to jedna z najważniejszych wartości dla rodziców. Ta troska o pociechę potrafi często spędzić im sen z powiek. Kiedy dotyka dziecko choroba, choćby sezonowa, starają się z całych sił, aby jak najszybciej wydobrzało. W tym miejscu można znaleźć, m.in. podstawowe informacje na temat tego, jak dbać o zdrowie dziecka od momentu poczęcia aż do osiągnięcia pełnoletności, kompendium zespołów i rzadkich chorób dziecięcych oraz liczne porady dotyczące sprawdzonych sposobów …

Dysortografia to specyficzne zaburzenie, związane z pisaniem wyrazów z błędami ortograficznymi. I nie chodzi o to, że osoba ze zdiagnozowaną dysortografią nie zna zasad poprawnej pisowni, ale o to, że przez zakłócenia percepcji wzrokowej lub słuchowej zapisuje słowa nieprawidłowo. Przeczytaj, jakie są przyczyny dysortografii i jak przebiega jej leczenie.
Lęk u dziecka to problem, z którym rodzicowi często trudno sobie poradzić - sam jest bowiem zaniepokojony tym, co dzieje się z jego dzieckiem. Co jednak robić w takich sytuacjach - czy lęk u dziecka można pokonać i jak radzić sobie z przerażonym synem lub przerażoną córką? Sprawdź to na konkretnym przykładzie, który podają autorzy publikacji "Lęk u dziecka".
Hipoksja okołoporodowa (niedotlenienie okołoporodowe) to termin, którym określamy objawy, będące konsekwencją nieodpowiedniej dystrybucji tlenu w I i/lub II okresie porodu. Niedotlenienie okołoporodowe, zaliczane do najczęstszych przyczyn zgonu w okresie okołoporodowym, stanowi poważny problem neonatologiczny. Jakie są przyczyny i konsekwencje hipoksji okołoporodowej?
Logopeda to nie tylko terapeuta od wad wymowy. Pomaga namierzyć i usunąć bariery w komunikacji językowej, które mogą zaburzać rozwój intelektualny, emocjonalny i społeczny dziecka. Logopeda musi mieć gruntowną wiedzę z zakresu różnych dziedzin wiedzy. Przeczytaj, czym się zajmuje logopeda i jak znaleźć dobrego logopedę dla dziecka!
Od jakiegoś czasu moje 3,5-letnie dziecko pod wpływem emocji przestaje mówić. Zdarz się to np., gdy siostra zabierze jej zabawkę lub gdy czegoś nie chce zrobić, a jest to od niej wymagane. Potrafi nie mówić nawet przez kilka dni. W tym czasie jest wesoła, bawi się, śmieje. Jej zachowanie nie odbiega niczym od zachowania zdrowego dziecka, ale nie chce rozmawiać. Nawet zabawą nie można wyciągnąć od niej słowa. Gdy próbuje się z nami skomunikować, pokazuje tylko palcem. Płacze, gdy się jej nie rozumie. Ostatnio babci udało się ją przekupić zabawką i na jeden dzień zaczęła mówić. Czy to jest uparty charakter? Zaczynam się martwić.
Postanowiłem wziąć się za poprawę swojej dykcji i wyrazistości mowy. Dlatego też od pewnego czasu codziennie przez 2-3 minuty czytam łamańce językowe z korkiem w ustach. Z wielu źródeł słyszałem, że jest to świetne ćwiczenie. Wczoraj jednak natknąłem się na zastrzeżenie, że takimi ćwiczeniami można nabawić się większych wad wymowy oraz negatywnie wpłynąć na ułożenie żuchwy. Szczególnie w przypadku gdy ktoś ma bruksizm. Czy to prawda i faktycznie można zrobić sobie takimi małymi ćwiczeniami krzywdę w jakikolwiek sposób?
Moja 3,5-letnia córka mówi bardzo dużo, zadaje dużo pytań, ogólnie rozwija się jak normalny trzylatek. Martwi mnie, że zamiast L wypowiada J. Nie zawsze, ale w większości słów. Nie mówi jeszcze r, czasem wymawia ziebra zamiast zebra. Jak się śpieszy, to mówi niewyraźnie, jak jej tata, chociaż osoby z zewnątrz nie mają problemu ze zrozumieniem jej. Staram się z nią w domu ćwiczyć język, ale to bardzo uparte i niecierpliwe dziecko.
Mam na imię Wiktoria mam 12 lat, wzrost 166, ważę 62 kg. Moim zdaniem jestem za gruba więc jaką dietę pani mi by poleciła? A tak w ogóle ile powinnam ważyć? Regularnie chodzę na basen i na naukę tańca.
Zacinam się, jąkam, ale nie cały czas, zdarza mi się, że mówię płynnie, bez żadnego zająknięcia, zazwyczaj gdy mówię szybko, stresuję się, to jest to coraz mocniejsze, naprawdę strasznie się z tym czuję. Staram się mówić wolniej, ale to jest silniejsze ode mnie, bardzo się boję, że z wiekiem zacznie się to nasilać, a mam dopiero 18 lat. Zdarza mi się często, powtórzyć sylabę lub w ogóle nie mogę wypowiedzieć jakiegoś słowa choćbym chciała, przez mój problem coraz mniej wychodzę z domu, unikam rozmów z przyjaciółmi, rodzicami.
Mam 22 lata i od pewnego czasu zapominam pojedynczych słów. Prócz tego zdarza mi się w ostatnim czasie zapomnieć nazwiska czy imienia nawet kogoś z rodziny. Mylę też litery przy pisaniu odręcznym (np. piszę p zamiast b, e zamiast o) albo pomijam pojedyncze litery w odręcznym pisaniu słów. Kiedy zapomnę jakiegoś słowa, nie mogę dokończyć wypowiedzi. Studiuję fizjoterapię, gram na kilku instrumentach. W czasach szkolnych nie miałam stwierdzonej dysleksji ani innych problemów z nauką.
Zacznę od tego, że studiowałam angielski i przez okres studiów, jak wracałam do domu, to mówiłam pół zdania po polsku i pół po angielsku, zupełnie nieświadomie. Po studiach powoli się to unormowało, zapominałam pojedynczych polskich słów i zastępowałam je angielskimi (i na odwrót). Miałam jeden egzamin, który był dla mnie traumą, miałam wypowiedzieć się po angielsku na temat zadany przez egzaminatora. Nie wspominam go dobrze. Teraz zaczęłam nowe studia, które nie są związane z angielskim i od dłuższego czasu podczas rozmowy z kimś, gdy wypowiadam jakieś zdanie, zdarza mi się źle odmienić jakieś słowo. Nie jest to częste, ale sama już zaczęłam to zauważać. Oczywiście jestem świadoma tego, że dane słowo odmieniłam źle i je od razu poprawiam. Boje się, że jest to coś poważniejszego i że powinnam zrobić TK głowy. Ale być może jest to spowodowane dwujęzycznością.
Mam pytanie odnośnie umiejętności 3-4-latków. Córka niedługo skończy 3 lata i 4 miesiące (większość jej rówieśniczek z podwórka to już 4-latki, ze stycznia czy marca). Umie się ubrać, czasem potrzebuje pomocy, załatwić na nocnik, umyć sama zęby, liczyć do 5 po polsku, a do 7 po angielsku, zna kolory, ale ich nie nazywa, wszystko jest czerwone albo żółte. Widzę też, że jak jej tłumaczę coś, to w ogóle się nie zastanawia nad odpowiedzią, tylko mówi na odczepnego, a może trafi. Czytając opinie innych mam, to ich 2,5-letnie dzieci znają nawet po 10 kolorów i szczerze trochę się martwię. Córka nie chodzi do przedszkola, bo się nie dostała. Nie wiem nawet, gdzie się udać i kto by miał zbadać moje dziecko, jaki specjalista. Staram się jej mówić, jakiego koloru są rzeczy przy każdej możliwej okazji, ale to i tak nie działa.
Moja 3-letnia córka w dalszym ciągu mówi o sobie w trzeciej osobie. Zdarza się to coraz rzadziej, najczęściej, jak się nie zastanawia i mówi szybko. Ponadto nie potrafi jeszcze wymawiać sz, cz, j/l zamiast r. Czy już powinna to umieć? Jakie ćwiczenia mogę z nią wykonywać?
Czy w wieku 46 lat można pozbyć się wady wymowy? Chodzi o poprawne wymawianie głosek s, c, dz. Ogólnie mi to bardzo nie przeszkadza, przyzwyczaiłem się do tego mojego seplenienia. Czy warto więc w tym wieku podejmować leczenie? Z tego, co czytałem w internecie, taka terapia może trwać wiele miesięcy, a skutek leczenia w tym wieku może być bardzo słaby. Wiadomo, że bez wady wymowy, rozmowa miedzy ludźmi jest znacznie łatwiejsza.
Od kilku miesięcy tracę mowę. Nie znam przyczyny. Mój tata w latach 80. zaczął też tracić mowę, a miał wtedy 60 lat. W roku 1984 stracił mowę, do tego doszło niepołykanie pokarmu. Zmarł 3 lata później, nie znaleziono wtedy przyczyny. U mnie są takie same objawy.
Grypa u dzieci to jedna na najczęstszych chorób wirusowych układu oddechowego. Przyczyną choroby jest wirus grypy, który wywołuje dokuczliwe objawy. W tym przypadku domowe sposoby na grypę u dzieci nie pomogą. Koniecznie trzeba się zgłosić do lekarza, który przepisze leki na grypę u dzieci. W przeciwnym razie może dojść do groźnych powikłań.
Mam dziecko w wieku 10 lat, które ma niepełnosprawność intelektualną w stopniu lekkim. Do jakiego lekarza powinnam się udać i jakie terapie wykonywać?
Nasz syn ma 5 lat, 2 miesiące temu wystraszył się psa i od tamtej pory zaczął się jąkać. Chodzimy do logopedy i ćwiczymy codziennie w domu, są chwile, że mamy wrażenie jakby przechodziło, a czasem jest nawrót, ale z podwójną siłą, tak że najprostsze wyrazy są nie do wymówienia. Dopiero po jakimś czasie spokoju i wyciszenia około tygodnia zaczynamy wracać do punktu 0. Co jeszcze możemy zrobić, żeby pomóc naszemu dziecku i czy jest szansa na to, żeby go z tego wyleczyć?
Mam 27 lat, od jakiegoś czasu mam wrażenie jakbym się cofała. Mój słownik zrobił się strasznie ubogi, przez co mam problemy z komunikacją. Przez to zamknęłam się w sobie, staram unikać się ludzi i rozmów z nimi. W szkole dobrze się uczyłam, pisałam wypracowania na 4 i 5, a teraz na studiach nie wiem, co się dzieje, Problem trwa już ok. 3-4 lat i mam wrażenie, że się pogłębia. Moje wypowiedzi są krótkie i proste. Stresuje mnie to, że mówię szybko i nie zawsze jest to do zrozumienia, sama nieraz się na tym łapię. Wystąpienia publiczne przerażają mnie, chociaż nigdy nie miałam z tym problemu, w tym roku mam obronę pracy licencjackiej i nie wiem, jak sobie z tym poradzę. Unikam kontaktu z ludźmi, bo nie chcę się kompromitować. Czy to może być na tle nerwowym? Gdzie szukać przyczyny?
Od dziecka miałem drobne problemy z wymową, od 2008 roku ćwiczę na rymowankach dla dzieci, z korkiem i bez korka oraz od roku ćwiczę artykulację twarzy. Wymowa się poprawiła, ale nadal mam trudności z mówieniem. Wielką trudność sprawia mi wymówienie poprawnie cz, sz i dż. Zdarzają się dni, w których mówię wyraźnie i tak jakbym chciał, ale na ogół jestem niezadowolony ze swojej dykcji. Nie wiem nawet, jak to opisać, czuję jakby taką "sztywność" w mówieniu, jakbym musiał użyć całej siły, żeby poprawnie coś wypowiedzieć. Przeponę też ćwiczę, więc nie wiem w czym jest problem.
Dwuletnia wnuczka podczas zabawy, np. w piasku, wysuwa języczek, była z tym u laryngologa, nie ma wady. Jak temu zapobiegać?

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza