Zagubieni w codzienności, genialni w nauce? Jakie stereotypy o autyzmie są nieprawdziwe?

2025-04-04 15:51

Wokół autyzmu narosło wiele mitów i uproszczeń, które zniekształcają obraz osób w spektrum i często prowadzą do społecznego wykluczenia. Nie każdy, kto ma autyzm, unika kontaktu wzrokowego, nie każdy musi być geniuszem matematycznym, a już na pewno nie wszyscy „wyglądają na autystycznych”. Jakie są najczęstsze stereotypy na temat osób z autyzmem? Sprawdź, które przekonania są nieprawdziwe i jak wpływają na życie osób w spektrum. Rozprawiamy się z mitami – rzetelnie i z empatią.

Zagubieni w codzienności, genialni w nauce? Jakie stereotypy o autyzmie są nieprawdziwe?
Autor: GettyImages Zagubieni w codzienności, genialni w nauce? Jakie stereotypy o autyzmie są nieprawdziwe?

Spis treści

  1. Czy osoby autystyczne są inteligentne?
  2. Kiedy widać, że dziecko ma autyzm?
  3. Czy autyzm jest chorobą geniuszy?
  4. Czy autysta ma przyjaciół?
  5. Co to są stimy w autyzmie?
  6. Czy ludzie z autyzmem mają empatię?
  7. Czy można być autystycznym i mówić?
  8. Kiedy do psychologa?
  9. Czy autyzm może się cofnąć? Czy autyzm da się uleczyć?
  10. Dlaczego teraz tak dużo dzieci ma autyzm?
  11. Czy szczepionki powodują autyzm?
  12. Czy dziecko z autyzmem można żyć normalnie?
  13. Jak funkcjonują dorośli z autyzmem?

Czy osoby autystyczne są inteligentne?

O autyzmie słyszała już każda osoba. Tylko... właściwie, to co słyszała? Że autyści to geniusze? Że raz przeczytają książkę i już pamiętają treść?

A może przeciwnie – że to osoby wycofane społecznie, które nie umieją wiązać butów? Albo (sic!) że autyzm można leczyć? To, co mówi się i słyszy o autyzmie, często ma niewiele (nic) wspólnego z tym, czym naprawdę są zaburzenia ze spektrum autyzmu.

Co to jest autyzm naprawdę wiedzą osoby, które są w spektrum – i te, które są rodzicami osób w spektrum. Jedną z takich mam dziecka w spektrum jestem ja. Niewiedza, stereotypy, krzywdzące przekonania o osobach z autyzmem, mity o autyzmie – to coś, z czym spotykam się na co dzień.

Kiedy widać, że dziecko ma autyzm?

Zacznijmy od najprostszego mitu: „wcale nie widać, żeby miał/miała autyzm”, „nie wygląda na osobę z autyzmem” etc. Tak to jest, że osoby w spektrum nie mają stosownego napisu na czole. Nie mają też charakterystycznych cech dymorficznych.

To jedna z tych niewidocznych niepełnosprawności (chociaż podkreślmy też – nie każda osoba z autyzmem jest osobą z niepełnosprawnością!). Niektóre osoby mogą zauważyć pewne cechy autystyczne np. skąpą mimikę twarzy czy brak kontaktu wzrokowego, ale te elementy nie są jednoznaczne z tym że ktoś jest w spektrum i nie u każdej osoby w spektrum te elementy są obecne.

Poradnik Zdrowie: Gadaj Zdrów, odc. 11 Autyzm

Czy autyzm jest chorobą geniuszy?

Jednym z najczęściej powielanych stereotypów, obecnym w filmach, serialach czy mediach, jest mit o „geniuszu z autyzmem”. Choć niektóre osoby w spektrum rzeczywiście wykazują wyjątkowe zdolności, np. w matematyce czy w zapamiętywaniu informacji, nie oznacza to, że każda osoba z autyzmem jest geniuszem.

Autyzm to szerokie spektrum, a każda osoba – tak jak każda inna – jest inna. W rzeczywistości zdarza się, że ktoś z autyzmem potrafi błyskawicznie rozwiązać skomplikowane równania, a jednocześnie nie radzi sobie z codziennymi czynnościami, jak zawiązywanie butów czy zmiana ubrania.

Ktoś inny może mieć doskonałą pamięć i recytować zasłyszane treści słowo w słowo, ale nie rozumieć ich znaczenia ani nie potrafić zastosować tej wiedzy w praktyce.

To pokazuje, że wybitne zdolności w jednej dziedzinie nie są równoznaczne z ogólnym geniuszem, a budowanie obrazu osoby z autyzmem jako „geniusza” może być nie tylko mylące, ale i krzywdzące – bo tworzy presję, oczekiwania i pomija realne potrzeby tych osób.

TO TEŻ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: Autyzm u dzieci - przyczyny, rodzaje, objawy, terapia

Skąd się wziął ten mit? Z jednej strony – z mediów, które często pokazują osoby w spektrum jako „sawantów” (czyli osoby z tzw. zespołem sawanta), np. jak Rain Man czy serialowi geniusze. Z drugiej – z realnych przypadków, które choć rzadkie, robią duże wrażenie.

A jak jest naprawdę? Tylko około 10 proc. osób w spektrum wykazuje cechy sawantyzmu (czyli wybitne zdolności przy jednoczesnych trudnościach funkcjonowania).

Większość osób z autyzmem ma przeciętne lub zróżnicowane zdolności poznawcze – jak wszyscy ludzie. Istnieją również osoby z autyzmem i niepełnosprawnością intelektualną, które potrzebują dużego wsparcia na co dzień.

Nie należy mylić autyzmu z zespołem sawanta, choć oba pojęcia bywają ze sobą błędnie utożsamiane – szczególnie w popkulturze.

  • Zespół sawanta (sawantyzm) to rzadkie zjawisko, które polega na występowaniu wyjątkowych zdolności – najczęściej w zakresie matematyki, muzyki, sztuki lub pamięci – przy jednoczesnych trudnościach rozwojowych lub niepełnosprawności intelektualnej.
  • Tymczasem autyzm to spektrum neurorozwojowych różnic, które wpływają na sposób postrzegania świata, komunikowania się i funkcjonowania społecznego. Osoba autystyczna nie musi mieć żadnych ponadprzeciętnych zdolności, a jej największe wyzwania często dotyczą codziennego życia, relacji i adaptacji do zmian.

Większość osób w spektrum nie posiada wybitnych talentów, ale ma swoje indywidualne mocne (i słabe) strony – tak jak każda osoba, niezależnie od diagnozy.

Dlatego stawianie znaku równości między autyzmem a „geniuszem” lub sawantyzmem jest uproszczeniem, które zaciera prawdziwy obraz autyzmu i może prowadzić do niezrozumienia, fałszywych oczekiwań, a nawet wykluczenia.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Autyzm u dorosłych. Jak wygląda życie dorosłego autysty

Czy autysta ma przyjaciół?

Kolejny stereotyp dotyczy relacji autystów z innymi osobami. Nie jest prawdą, że autyści nie szukają kontaktu – nawet, jeśli trzymają się z boku. Trudności w komunikacji nie oznaczają braku potrzeby bliskości. Wiele osób autystycznych pragnie relacji, ale na własnych zasadach.

Dla osób w spektrum autyzmu kontakt z drugim człowiekiem może być trudniejszy – nie z powodu braku emocji, ale dlatego, że ich sposób przeżywania i wyrażania uczuć może różnić się od tego, do którego przyzwyczajone jest społeczeństwo neurotypowe.

Czasami oznacza to unikanie kontaktu wzrokowego, dosłowność w rozmowie czy nietypowy sposób okazywania sympatii – np. poprzez zainteresowanie tym, co dla drugiej osoby ważne.

Niektóre osoby w spektrum potrzebują więcej przestrzeni i przewidywalności w relacjach, inne tworzą bardzo silne więzi z wybranymi osobami. Warto pamiętać, że potrzeba bliskości, miłości czy przyjaźni jest uniwersalna – niezależnie od neurotypu. To, co może się różnić, to forma, intensywność i tempo, w jakim te relacje się rozwijają.

Szacunek dla indywidualnych granic i stylu komunikacji to klucz do budowania więzi z osobami w spektrum autyzmu. Bo choć mogą się one wydawać „zamknięte w sobie”, w rzeczywistości wiele z nich bardzo pragnie być rozumianymi, akceptowanymi i kochanymi – takimi, jakimi są.

Co to są stimy w autyzmie?

Trudności relacyjne mogą być też generowane przez nieneurotypowe zachowania osób w spektrum. Wśród takich zachowań są tzw. stimy, jak np. bujanie się, kręcenie, czemu mogą towarzyszyć dźwięki np. mruczenie, nucenie, powtarzanie jednego dźwięku lub słowa.

- Osoby autystyczne mają tendencję do stymulacji częściej i czasami w bardziej zauważalny sposób. Często obejmuje ona ruchy fizyczne, takie jak machanie rękami, kołysanie, wirowanie czy chodzenie na palcach. 

Wiele osób z autyzmem wykorzystuje również różne przedmioty w powtarzalny sposób, na przykład układając je w rzędy lub zajmując ręce przedmiotami codziennego użytku lub zabawkami stymulującymi

- wyjaśnia Aimee Grant, wykładowczyni zdrowia publicznego i stypendystka Wellcome Trust Career Development Fellow na Uniwersytecie w Swansea.

- Stymulacja wykracza poza ruch – może obejmować każdy ze zmysłów. Niektórzy ludzie stymulują się poprzez dźwięk, powtarzając słowa lub frazy, ponieważ są satysfakcjonujące do powiedzenia lub usłyszenia. Inni angażują się w „pisanie scenariuszy”, jak prowadzenie rozmów, które podążają za ustalonym schematem lub ponowne oglądanie ulubionych filmów dla wygody przewidywalności.

Stymulacje doustne, takie jak żucie długopisów, ubrań lub „żucie”, są również powszechne. (...) Więc jeśli widzisz autystyczne dziecko lub dorosłego, który stymuluje, nie ma potrzeby komentowania ani interweniowania. 

- tłumaczy wykładowczyni Uniwersytetu w Swansea, Aimee Grant, dodając, że jedynym przypadkiem, gdy tzw. stimy wymagają interwencji, to sytuacje, gdy dochodzi do samookaleczeń lub pojawia się ryzyko dla innych osób. 

Dla osoby neurotypowej mogą się wydawać dziwne lub niezrozumiałe, ale dla osoby autystycznej są ważnym narzędziem samoregulacji. Dzięki stimom można się:

  • uspokoić, gdy coś stresuje,
  • skupić, gdy coś rozprasza,
  • rozładować emocje, zarówno pozytywne, jak i negatywne,
  • nawiązać kontakt z otoczeniem w swój własny sposób.

Niektóre stimy są subtelne i społecznie akceptowane (np. obracanie pierścionka czy bawienie się włosami), inne bardziej widoczne – i to te często są błędnie oceniane jako „dziwne” lub „złe”.

Tymczasem stimowanie nie jest problemem samym w sobie – problem pojawia się dopiero wtedy, gdy stimy są szkodliwe (np. autoagresywne) lub wywołują duże trudności w codziennym funkcjonowaniu.

Czy ludzie z autyzmem mają empatię?

Kolejny mit: „osoby z autyzmem nie mają uczuć”, to oczywista nieprawda. Osoby autystyczne odczuwają emocje – często bardzo intensywnie – ale mogą mieć trudności z ich wyrażaniem w sposób typowy społecznie.

Często nie reagują tak, jak oczekuje otoczenie, co bywa mylnie interpretowane jako obojętność. W rzeczywistości wiele osób w spektrum bardzo głęboko przeżywa radość, smutek, empatię czy miłość – tylko pokazuje to inaczej.

Ich emocje mogą też być trudniejsze do zrozumienia przez innych, ponieważ nie zawsze wyrażają je mimiką, gestami czy tonem głosu w „klasyczny” sposób.

Agresja, wbrew stereotypom, też nie jest cechą autyzmu. Jeśli występuje agresja, zwykle jest wynikiem przeciążenia sensorycznego, frustracji lub braku zrozumienia.

Osoby autystyczne często doświadczają silnych bodźców – hałasu, światła, dotyku – które mogą wywołać u nich stres lub panikę. Kiedy nie potrafią wyrazić słowami swojego dyskomfortu lub nie rozumieją sytuacji, ich reakcje mogą wydawać się impulsywne.

To nie wynika ze „złej woli”, lecz z potrzeby obrony przed przytłoczeniem. Wspierające otoczenie, spokojna komunikacja i zrozumienie indywidualnych potrzeb mogą znacząco zredukować takie sytuacje.

Jeśli dziecko autystyczne wydaje się "niegrzeczne", jest prawdopodobnie zmęczone, przebodźcowane, czuje się niezrozumiane. 

Czy można być autystycznym i mówić?

Niektóre osoby w spektrum autyzmu są niewerbalne, ale wiele mówi płynnie. Komunikacja może przybierać różne formy – mówienie, pisanie, gesty.

Warto pamiętać, że brak mowy nie oznacza braku inteligencji ani braku potrzeby porozumiewania się. Osoby niewerbalne często korzystają z alternatywnych metod komunikacji – jak obrazki, aplikacje czy język migowy – i mogą być bardzo elokwentne na swój sposób.

W spektrum są też osoby mówiące bardzo dużo i szczegółowo, choć czasem w sposób odbiegający od norm społecznych, np. monologiczny lub z echolaliami.

Kiedy do psychologa?

Czy autyzm może się cofnąć? Czy autyzm da się uleczyć?

Wśród mitów o autyzmie jest oczywiście słynne: „Autyzm można wyleczyć”. Nie zliczę, ile „cudownych” leków mi proponowano. Na forach dla rodziców, ale też na forach poświęconych m.in. dbaniu o zdrowie, można nierzadko wyczytać, że [tu wstaw nazwę dowolnego środka] „leczy” autyzm.

Nie jest to prawdą, gdyż po 1. autyzm nie jest chorobą - to neurorozwojowe różnice w sposobie funkcjonowania mózgu. Nie jest to choroba, którą można wyleczyć, ale odmienny sposób postrzegania, przetwarzania informacji, reagowania na bodźce i budowania relacji z otoczeniem.

Po 2. oczywiście można poprawiać funkcjonowanie osoby w spektrum, ale zależy to od wielu czynników i nie zawsze okazuje się możliwe. Co istotne, z autyzmu się nie wyrasta, autyzm nie znika z wiekiem.

To neuroróżnorodność, która towarzyszy człowiekowi przez całe życie. Dorośli autystyczni często są niewidoczni w dyskusjach o autyzmie, dlatego warto jeszcze raz podkreślić: autyzm to nie choroba, tylko inny sposób funkcjonowania mózgu. Nie wymaga „leczenia”, lecz akceptacji i wsparcia.

Poradnik Zdrowie Google News

Dlaczego teraz tak dużo dzieci ma autyzm?

Coś jeszcze, jeśli chodzi o mity o autyzmie? No tak! „Kiedyś to żadnego autyzmu nie było”. Nie, to nieprawda. Autyzm istniał zawsze – tylko był niezrozumiany i niewłaściwie diagnozowany.

Dawniej osoby w spektrum były po prostu nazywane:„dziwnymi”, „niegrzecznymi”,„trudnymi”, „aspołecznymi”, albo były błędnie diagnozowane jako osoby z chorobami psychicznymi czy upośledzeniem.

Autyzm nie pojawił się nagle. Zawsze był częścią ludzkiej różnorodności. To, że teraz go dostrzegamy, to efekt postępu w nauce i empatii w społeczeństwie – i to jest dobra wiadomość.

Dlaczego dziś „autyzmu jest więcej”? To, że dziś mówi się o autyzmie częściej, wynika z kilku kwestii:

  • Lepsza diagnostyka – kiedyś wiele przypadków nie było rozpoznawanych, dziś dzieci (i dorośli!) otrzymują diagnozę szybciej i dokładniej.
  • Większa świadomość społeczna – rodzice, nauczyciele, lekarze wiedzą, na co zwracać uwagę.
  • Szersze kryteria diagnozy – pojęcie autyzmu rozszerzono o całe spektrum, więc diagnozowane są również osoby z tzw. „łagodniejszymi” objawami.
  • Mniej stygmatyzacji – coraz więcej osób dorosłych zgłasza się po diagnozę, bo wcześniej nie miały takiej możliwości.

Czy szczepionki powodują autyzm?

To wisienka na torcie mitów o autyzmie: „szczepionki powodują autyzm”. To fałszywa teoria, wielokrotnie i jednoznacznie zdementowana przez świat nauki.

Jej źródłem był zmanipulowany artykuł opublikowany w 1998 roku przez Andrew Wakefielda (notabene gastroenterologa), który sugerował związek między szczepionką MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce) a autyzmem. Artykuł został później wycofany z czasopisma naukowego, a Wakefieldowi odebrano prawo wykonywania zawodu lekarza – m.in. za nieetyczne działania i fałszowanie danych.

Mimo to mit o rzekomym związku między szczepieniami a autyzmem wciąż krąży w przestrzeni publicznej, szczególnie w mediach społecznościowych.

To szczególnie niebezpieczna teoria, bo nie tylko piętnuje osoby autystyczne, sugerując, że są „produktem ubocznym” medycyny, ale zagraża też zdrowiu publicznemu, zniechęcając rodziców do szczepienia dzieci.

Skutkiem są powroty groźnych chorób zakaźnych, takich jak odra – które mogą prowadzić do poważnych powikłań, a nawet śmierci.

Nie ma żadnych wiarygodnych dowodów naukowych na to, że szczepienia wywołują autyzm. Istnieje za to ogromna liczba badań potwierdzających ich bezpieczeństwo i skuteczność. Autyzm to złożone zjawisko neurobiologiczne, którego przyczyny są różnorodne i nie do końca poznane – ale szczepionki nie mają z tym nic wspólnego.

Czy dziecko z autyzmem można żyć normalnie?

Osoby w spektrum autyzmu mogą mieć trudności w komunikacji werbalnej i niewerbalnej (np. kontakt wzrokowy, gesty, intonacja), rozumieniu emocji i społecznych kontekstów, budowaniu i utrzymywaniu relacji, adaptacji do zmian i nowych sytuacji. Jednocześnie wiele z tych osób wykazuje silne zainteresowania i pasje, wyjątkową pamięć lub zdolności analityczne, wysoką wrażliwość sensoryczną (np. na dźwięki, zapachy, dotyk).

Autyzm określa się jako spektrum, ponieważ objawy i potrzeby osób autystycznych są bardzo zróżnicowane. Jedne osoby mogą funkcjonować całkowicie samodzielnie, inne potrzebują stałego wsparcia w codziennym życiu. Dlatego ważne jest indywidualne podejście – bez uogólnień, mitów i stereotypów.

Autyzm to nie choroba psychiczna ani „dziwactwo”, wyrok ani przyczyna cierpienia – o ile osoba jest akceptowana i rozumiana. Autyzm to też nie jest „modna diagnoza”, tylko realna cecha neurotypowa.

Osoby autystyczne, tak jak osoby neurotypowe, są różne i niepowtarzalne – każda z nich ma swoją historię, osobowość i sposób postrzegania świata. Warto pamiętać, że autyzm to spektrum, a nie jednolita kategoria.

Kolor Światowego Dnia Światomości Autyzmu – niebieski – jest symbolem tej różnorodności, ale niebieski, jak każdy inny kolor, ma wiele odcieni. Zatem, tak jak nie ma dwóch identycznych odcieni niebieskiego, tak i każda osoba w spektrum autyzmu może w różnym stopniu przejawiać objawy tego zaburzenia. 

Jak funkcjonują dorośli z autyzmem?

Czy osoby z autyzmem mogą żyć normalnie? Tak – mogą uczyć się, pracować, tworzyć związki, wychowywać dzieci, realizować pasje i marzenia. Ale sposób, w jaki funkcjonują, może się różnić od przyjętych społecznie norm. I to jest w porządku.

Dla jednej osoby „normalne życie” będzie oznaczać codzienne funkcjonowanie wśród ludzi, praca w biurze i aktywne życie towarzyskie. Dla innej – spokój, rutyna, ograniczony kontakt społeczny i praca zdalna w ulubionym zakresie tematycznym. 

To, czego naprawdę potrzebują osoby w spektrum, to:

  • akceptacja i zrozumienie, a nie „naprawianie”,
  • dostęp do wsparcia (np. terapeutów, asystentów, nauczycieli rozumiejących ich potrzeby),
  • możliwość decydowania o swoim życiu – bez narzucania im, co znaczy „normalnie”.

Wiele osób autystycznych świetnie radzi sobie w dorosłości – pod warunkiem, że ich potrzeby są respektowane, a nie tłumione w imię dopasowania się do społeczeństwa.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki