Wzrost o 2200 proc. Oporny na leczenie grzyb rozprzestrzenia się w Polsce i na świecie
Antybiotykooporne patogeny stanowią jedno z największych zagrożeń dla zdrowia publicznego XXI wieku. Coraz częściej słyszymy o bakteriach i grzybach, które nie reagują na standardowe leczenie, powodując trudne do opanowania infekcje. Czym jest oporność na antybiotyki? Dlaczego narasta tak szybko? Jakie skutki niesie dla pacjentów i systemów ochrony zdrowia? Wyjaśniamy, czy są powody do obaw, jeśli chodzi o grzyb Candida auris.

Przybywa patogenów opornych na leki
Infekcje oporne na leki to jedno z największych wyzwań dla współczesnej medycyny i jeden z najczarniejszych scenariuszy, jeśli chodzi o perspektywy na zdrowie społęczne w przyszłości. Dlaczego? Bo liczba takich patogenów, w starciu z którymi nie są skuteczne znane dotychczas leki, stale się zwiększa.
Mówiono już wiele o „superbakteriach”. Teraz na horyzoncie pojawia się „super infekcja grzybicza”. Liczba przypadków wzrasta, podobnie jak liczba miejsc, w których dochodzi do zakażeń.
CZYTAJ TEŻ: Wstrzymane odwiedziny, sianie paniki w mediach. Czy rzeczywiście trzeba się bać bakterii New Delhi
Candida auris - co to i co powoduje
Candida auris powoduje zakażenia grzybicze. Po raz pierwszy odnotowano obecność tej bakterii na terenie USA w 2016 r. Nieco wcześniej, w 2009 r., grzyba po raz pierwszy wyizolowali japońscy naukowcy.
Nie minęło wiele czasu, a kandydoza powodowana przez C. auris stała się poważnym zagrożeniem dla ludzi. Przypadki zakażeń odnotowuje się obecnie także w Polsce.
CDC, czyli amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom alarmuje, że liczba przypadków się zwiększa – podobnie jak liczba źródeł tych przypadków. CDC obecnie już w kontekście Candida auris bije na alarm, bo obserwuje się „pilne zagrożenie”, jeśli chodzi o oporność C. auris na środki przeciwdrobnoustrojowe znane współczesnej medycynie.
W nowym badaniu przeprowadzonym w dużym ośrodku w Miami na Florydzie wskazano, że jeszcze w 2019 r. mówiono o 5 przypadkach. W 2023 r. - dla porównania – odnotowano 115 przypadków. To wzrost o 2200 proc. w ciągu zaledwie 4 lat.
- Zgodnie z ogólnokrajowymi trendami w USA, C. auris szybko rozprzestrzenił się w naszej społeczności, o czym świadczy gwałtowny wzrost liczby identyfikacji C. auris w hodowlach klinicznych w 2020 i 2021 r., a następnie mniejszy wzrost w 2022 i 2023 r.
- komentują badacze, podkreślając, że wiele szczepów C. auris nie reaguje na regularne, znane i dostępne leczenie. Co warte podkreślenia, wiele szczepów jest odpornych na powszechnie stosowane środki czyszczące i dezynfekujące.
Grzyb – na ten moment należący do grona patogenów szpitalnych – rozprzestrzenia się szybko: przez cewniki, sondy, inne sprzęty szpitalne. Jakie są skutki infekcji C. auris?
Nie tylko grypa i covid. Te szczepienia trzeba powtarzać, jeśli chcesz ochrony
Skutki zakażeń Candida auris
C. auris to grzyb drożdżopodobny, który może wywoływać poważne zakażenia szpitalne. C. auris to nie jest typowy grzyb wywołujący infekcje skórne czy pleśniawki.
To patogen o wysokiej zdolności do opierania się leczeniu (wielolekooporność),przetrwania na powierzchniach i sprzętach medycznych, rozprzestrzeniania się między pacjentami w placówkach opieki zdrowotnej.
Co więcej, trudność w jego prawidłowej identyfikacji laboratoryjnej powoduje, że może być błędnie rozpoznany jako inny grzyb, co opóźnia odpowiednie leczenie.
Potencjalne skutki dla zdrowia mogą być bardzo poważne:
- Zakażenie krwi (kandydoza inwazyjna) - to najgroźniejsza forma zakażenia C. auris. Szczególnie niebezpieczna u pacjentów z obniżoną odpornością, w OIOM-ach. To potencjalnie śmiertelna forma zakażenia. Może prowadzić do sepsy, ogólnoustrojowej reakcji zapalnej, niewydolności wielonarządowej, zgonu, szczególnie u pacjentów w ciężkim stanie, z osłabioną odpornością. Szacuje się, że śmiertelność przy zakażeniach inwazyjnych wynosi od 30 proc. do nawet 60 proc.
- Zakażenia ran i skóry. C. auris może skolonizować skórę lub rany. Zakażenia powierzchniowe mogą się rozprzestrzeniać i przejść w formę inwazyjną. C. auris może skolonizować skórę pacjenta lub rany pooperacyjne. Objawy bywają niespecyficzne – zaczerwienienie, obrzęk, wyciek – ale zagrożenie polega na możliwości przejścia zakażenia w formę ogólnoustrojową.
- Zakażenia układu moczowego - szczególnie u osób z cewnikiem moczowym. Objawy mogą być niespecyficzne lub nieobecne, ale mogą prowadzić do pogorszenia ogólnego stanu zdrowia, powodując np. gorączkę i ogólne osłabienie.
- Zakażenia ucha i ucha środkowego. C. auris bywa wykrywany w wydzielinie z ucha, czasem towarzyszą mu objawy takie jak ból, wyciek, zaburzenia słuchu. Grzyb może powodować zapalenie ucha zewnętrznego lub środkowego, czasem z dolegliwościami bólowymi, wyciekiem lub zaburzeniami słuchu.
- Kolonizacja bezobjawowa, w której przebiegu osoba może być nosicielem bez objawów. To jednak zwiększa ryzyko zakażenia innych pacjentów – dlatego kluczowa jest izolacja w szpitalu. U wielu osób C. auris występuje na skórze lub błonach śluzowych bez objawów chorobowych. Jednak taka osoba może być nosicielem, a tym samym – źródłem zakażenia dla innych pacjentów. W warunkach szpitalnych oznacza to konieczność izolacji i szczególnych środków ostrożności.
Skutki zakażenia Candida auris
Możliwe skutki i powikłania, w przypadku zakażenia Candida auris, to m.in. wysoka śmiertelność przy zakażeniach inwazyjnych (nawet do 30–60proc.) Problem stanowi oporność na leczenie, która ogranicza skuteczność standardowych terapii przeciwgrzybiczych, a także wspominane już trudności diagnostyczne, przez co C. auris może być mylony z innymi grzybami.
Kto jest najbardziej narażony na zakażenie C. auris
W grupie szczególnego ryzyka są pacjenci z długim pobytem w szpitalu (szczególnie na OIOM). Narażone są także osoby z cewnikami, rurkami intubacyjnymi, drenami, ranami chirurgicznymi oraz osoby z osłabioną odpornością (np. chorzy onkologicznie, po przeszczepach), jak również osoby po długiej antybiotykoterapii lub terapii przeciwgrzybiczej.
C. auris - leczenie
Leczenie C. auris bywa trudne ze względu na jego oporność na standardowe leki przeciwgrzybicze. Często konieczne jest stosowanie leków z tzw. ostatniej linii, a nawet ich kombinacji.
Leczenie zakażenia C. auris jest trudne, ponieważ wiele szczepów wykazuje oporność na standardowe leki przeciwgrzybicze, nie istnieje jeden skuteczny preparat – czasem trzeba stosować kombinację leków, ważna jest szybka diagnoza i izolacja pacjenta. Dlatego C. auris stał się jednym z najbardziej niepokojących patogenów według CDC i WHO.
Kluczowe znaczenie ma wczesne wykrycie, odpowiednia izolacja pacjenta, wdrożenie leczenia przeciwgrzybiczego dostosowanego do profilu oporności.

- Środki zapobiegające rozprzestrzenianiu się C. auris opierają się na izolacji i środkach ostrożności związanych z kontaktem.
Nasze odkrycia sugerują, że wczesna identyfikacja pacjentów skolonizowanych przez C. auris i szybkie wdrożenie strategii zapobiegania zakażeniom może potencjalnie wpłynąć na częstość występowania zakażeń krwiobiegu.
- skomentowali auotorzy publikowanego na łamach American Journal of Infection Control raportu.
Czy Candida auris zagraża wszystkim?
Dla ogółu społeczeństwa Candida auris nie stanowi poważnego zagrożenia. Zdrowe osoby są znacznie mniej narażone na zakażenie – zarówno dlatego, że rzadziej mają kontakt z tym patogenem, jak i dlatego, że ich układ odpornościowy potrafi skutecznie sobie z nim poradzić.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku pacjentów przebywających w szpitalach, zwłaszcza tych z obniżoną odpornością lub już zmagających się z inną chorobą. Dla nich zagrożenie ze strony C. auris jest jak najbardziej realne i rosnące.
Najczęściej dochodzi do zakażenia krwiobiegu, ale coraz częściej notuje się również infekcje tkanek miękkich, kości, a nawet płynu mózgowo-rdzeniowego. Im więcej obszarów organizmu zostaje objętych infekcją, tym trudniejsze staje się opanowanie sytuacji.
Walka ze C. auris w szpitalach
Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) opracowało szereg wytycznych, które mają ograniczyć rozprzestrzenianie się zakażeń C. auris w placówkach medycznych. Zalecono m.in.:
- bardzo dokładne czyszczenie wszystkich powierzchni i sprzętu medycznego,
- korzystanie z jednoosobowych sal dla zakażonych pacjentów (jeśli to możliwe),
- regularny monitoring przypadków i ścisłą izolację nosicieli.
Globalny wzorzec zakażeń - C. auris w Polsce i na świecie
To, co obserwuje się w USA, powtarza się w wielu innych częściach świata. Od czasu pierwszego wykrycia C. auris w Japonii w 2009 roku, patogen rozprzestrzenił się na wszystkich kontynentach. Pierwsze przypadki w Stanach Zjednoczonych odnotowano w 2016 roku, a już w 2023 roku infekcje były obecne w ponad połowie stanów. Od 2019 r. odnotowuje się przypadki w Polsce.
Choć już wcześniej pojawiały się ostrzeżenia o zagrożeniu ze strony C. auris, dane z ostatnich lat – m.in. z Miami – pokazują, że liczba zakażeń nadal rośnie. Eksperci alarmują: jeśli nie zostaną wdrożone skuteczne środki zapobiegawcze, kontrolowanie tego grzyba może wkrótce stać się ogromnym wyzwaniem dla systemów ochrony zdrowia na całym świecie.