Kupili ser z niepasteryzowanego mleka. Dwie osoby nie żyją, osiem trafiło do szpitala
Czarna passa żywności, która powoduje zatrucia ze skutkiem śmiertelnym, wciąż trwa. Tym razem sąd rozpatruje sprawę sera z niepasteryzowanego mleka. Produkt ten spowodował śmierć kilku osób i konieczność hospitalizacji kilkorga kolejnych konsumentów. Producentom grozi kara więzienia i grzywna.
10 osób zatruło się serem, w tym dwie śmiertelnie
Mogłoby się wydawać, że wszystkie współcześnie procesy produkcyjne są pod odpowiednim nadzorem, a produkty dzięki temu są bezpieczne dla konsumentów. Niestety, wciąż zdarza się, że dochodzi do tragicznych w skutkach sytuacji. Tym razem to ser w niepasteryzowanego mleka spowodował śmierć dwóch osób i konieczność hospitalizacji ośmiu kolejnych.
Jak się okazało, sery produkowano w sposób niezgodny z przepisami. Skutkiem było zanieczyszczenie bakteriami. Firma odpowiedzialna za produkcję serów została zidentyfikowana, a sprawa trafiła do sądu.
Ser zanieczyszczony listerią przyczyną kilku zgonów
Zgodnie z aktem oskarżenia, sery amerykańskiej firmy Vulto Creamery LLC spowodowały dwa udowodnione zgony. Osiem osób wymagało pobytu w szpitalu. Żywność, którą wprowadzono do obrotu, nie spełniała norm. Obecne w niej bakterie powodowały listeriozę.
CZYTAJ TEŻ: Śmiertelne zatrucie galaretą w Nowej Dębie. Ustalono, co było przyczyną tragedii
Bakterie z rodzaju Listeria, w tym Listeria monocytogenes, zidentyfikowano w produkowanych w latach 2014-2017 serach marki Vulto. Firmę zamknięto, a sery wycofano z rynku.
Sprawa, po długim dochodzeniu, trafiła jednak na wokandę, a wyrok ma zapaść 9 lipca tego roku. Oskarżonemu właścicielowi firmy może grozić do roku pozbawienia wolności i grzywna w wysokości do 250 tys. dolarów.
Firma natomiast może być ukarana grzywną do 500 tys. dolarów. Prokuratorka Carla B. Freedman podkreśliła, że zachorowania i zgony to skutek niewłaściwych praktyk, jakie stosowano w firmie.
Listerioza - objawy i przebieg
Listerioza, wywoływana przez bakterie Listeria monocytogenes choroba zakaźna, może prowadzić m.in. do ropni mózgu, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych albo do sepsy.
Jest szczególnie groźna dla osób z obniżoną odpornością, noworodków, osób w ciąży. Źródło zatrucia może być trudne do identyfikacji, bo objawy mogą pojawiać się nawet 2 dni po zjedzeniu zatrutej żywności.
CZYTAJ TEŻ: Natalia nie żyje, bo zatruła się pizzą? Trwa dochodzenie ws. śmierci 18-latki z Kobylej Góry
Do tych objawów zalicza się gorączkę i dreszcze, splątanie i zaburzenia równowagi, bóle mięśniowe, przeczulicę polegającą na nadmiernej wrażliwości na bodźce bólowe, światłowstręt, bóle głowy i osłabienie. Leczenie trwa co najmniej 3 tygodnie i wymaga antybiotykoterapii.